poniedziałek, 2 listopada 2026
Warszawa 8°CEUR 4,40USD 3,93

Mąż Danuty Holeckiej zatrzymany i skuty przed cmentarzem. Policja: naruszył przepisy ruchu, nie wykonywał poleceń

Policja zatrzymała i zakuła w kajdanki męża prezenterki TV Republika Danuty Holeckiej przy cmentarzu na warszawskim Służewcu w Dniu Wszystkich Świętych. Policja twierdzi, że powodem było wjechanie w strefę z zakazem ruchu i brak reakcji na polecenia, a stacja mówi o brutalnej interwencji.

2 min czytania
Radiowóz policji na ulicy w Warszawie
Fot. benjamin lehman / Unsplash

Mąż Danuty Holeckiej został zatrzymany przez policję w niedzielę 1 listopada przed cmentarzem przy ul. Fosa na warszawskim Służewcu. Zdarzenie jako pierwsza opisała Telewizja Republika, w której pracuje prezenterka. Stacja nazwała interwencję brutalną i twierdzi, że mężczyzna został powalony na chodnik i zakuty w kajdanki za nieprawidłowe parkowanie.

Według relacji, którą podały RMF24, Gazeta.pl, Onet i WP, przyczyną interwencji było naruszenie przepisów ruchu drogowego. Warszawska policja w komunikacie napisała, że kierujący wjechał w obszar oznaczony znakiem B-1 „zakaz ruchu w obu kierunkach”, obowiązujący w związku z czasową zmianą organizacji ruchu przy cmentarzu. Według policji mężczyzna nie wykonywał poleceń funkcjonariuszy i odmówił podania danych osobowych, dlatego zastosowano kajdanki, by zapobiec jego samowolnemu oddaleniu się.

Wersja rodziny i stacji

Na nagraniu opublikowanym przez TV Republika słychać Danutę Holecką, która twierdzi, że mężczyzna został przewrócony na chodnik i zakuty w kajdanki. Według jej relacji rodzina przyjeżdża na cmentarz codziennie, a znak miał pojawić się tego dnia i nie został zauważony. Gazeta.pl cytuje jej słowa z rozmowy z policjantem: „Zrobiliście nam państwo potworne świństwo”. Jak podaje WP, reporter stacji argumentował, że parkowanie w tym miejscu nie stwarzało wcześniej problemów.

Szef wydawców Telewizji Republika Jarosław Olechowski napisał, że to „kolejna represja” wobec dziennikarzy stacji. Poseł PiS Sebastian Kaleta skomentował nagranie w mediach społecznościowych. Te wypowiedzi są opiniami stron, a nie ustaleniami niezależnymi od nich.

Co mówią służby i co wiadomo o stanie zdrowia

Rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka napisała, że przedstawianie interwencji jako ataku na rodzinę jest manipulacją. Jej zdaniem mężczyzna zaparkował w miejscu niedozwolonym, a po pouczeniu nie reagował na polecenia, dlatego został zabrany do radiowozu w celu ustalenia tożsamości. Policja podkreśla, że interwencja nie miała związku z zawodem ani tożsamością pasażerów.

Z komunikatu wynika też, że mężczyzna zgłosił złe samopoczucie i na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego. Według relacji stacji na nagraniu słychać, że mówił o dolegliwościach w okolicach klatki piersiowej. Z materiałów nie wynika, jak zakończyła się interwencja medyczna.

Co dalej

Z dostępnych materiałów nie wiadomo, czy zostanie wszczęte postępowanie w sprawie przebiegu interwencji. Relacje różnią się w ocenie tego, czy znak był wyraźnie widoczny i czy użycie kajdanek było uzasadnione. Sprawdzenie tych okoliczności zależy od ustaleń, które dotąd nie zostały opublikowane.

Udostępnij Facebook X WhatsApp

Więcej z działu Polska

wszystkie →