Sąd dyscyplinarny dla Święczkowskiego ma zostać wylosowany. Zgromadzenie TK we wtorek
Sędzia Anna Korwin-Piotrowska zapowiedziała, że na wtorkowym Zgromadzeniu Ogólnym Sędziów TK pojawi się punkt o losowaniu składu sądu dyscyplinarnego dla prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. To oznacza, że spór o Trybunał przechodzi w fazę procedur, a nie tylko wymiany zdań.
Anna Korwin-Piotrowska, która od piątku kieruje Trybunałem Konstytucyjnym według własnej interpretacji przepisów, zapowiedziała w niedzielę w rozmowach z TVN24 i Polsat News, że w poniedziałek wyda kolejne zarządzenie. Ma ono rozszerzyć porządek wtorkowego Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK o losowanie składów sędziów, którzy zajęliby się postępowaniem dyscyplinarnym wobec Święczkowskiego i Sochańskiego.
Co zapowiedziała sędzia
Zgodnie z jej relacją, zarzuty opisane w piątkowym zarządzeniu o miesięcznej przerwie w czynnościach służbowych obu sędziów mają stanowić podstawę do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego. Korwin-Piotrowska wyjaśniła, że na końcu takiego postępowania w Trybunale działa sąd dyscyplinarny: w pierwszej instancji skład trzyosobowy, w drugiej pięcioosobowy, złożony wyłącznie z sędziów TK. Skład ten miałaby losować sama. Jak tłumaczyła, chodzi o losowanie „w warunkach absolutnej transparentności”, tak aby nie było zarzutów co do jego przebiegu.
Sędzia podkreśliła też termin. Jej zdaniem w ciągu 30 dni sąd dyscyplinarny musi z urzędu rozpoznać natychmiastową przerwę w czynnościach Święczkowskiego i Sochańskiego. Ta teza pochodzi wyłącznie od niej i nie została w tym momencie potwierdzona przez inne strony sporu.
Skąd wziął się konflikt
Kryzys zaczął się w piątek, gdy na stronie TK ogłoszono przerwę w czynnościach prezesa i wiceprezesa. Kierowanie pracami Trybunału przypadło wybranej przez obecny Sejm Korwin-Piotrowskiej, która powołała się na to, że jest najstarszą stażem sędzią TK. Zaleciła też sędziom wykonywanie obowiązków poza siedzibą Trybunału z powodu protestów na al. Szucha.
W tle jest również spór o wejście prezydenta Karola Nawrockiego do budynku w nocy z piątku na sobotę. Sędzia opisuje, że prezydent szedł szybko w dużej grupie, a ona stanęła z przodu, by go przywitać. Według jej relacji prezydent zatrzymał się dopiero po chwili i przepychał się przez sędziów, wykrzykując, że nie są sędziami. Otoczenie prezydenta tłumaczyło z kolei, że szukano kluczy do gabinetu wiceprezesa. Korwin-Piotrowska nie wiedziała, czy szukano też dokumentów.
Stanowisko Kancelarii Prezydenta
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz powiedział w Radiu Wnet, że doszło do naruszenia nietykalności prezydenta. Zapowiedział zawiadomienia do prokuratury wobec Korwin-Piotrowskiej, Macieja Berka i Krystiana Markiewicza. Sędzia odpowiedziała, że liczy na udostępnienie nagrań z kamer, a własnego zawiadomienia nie wyklucza, choć „za jakiś czas”. Jak podkreśliła, urząd prezydenta nie daje prawa do dowolnego wchodzenia do sądów i trybunałów.
Co to oznacza dla działania Trybunału
Dla osób, które korzystają z Trybunału, najbliższe dni oznaczają przede wszystkim niepewność co do tego, kto kieruje pracą instytucji i jakie decyzje są wiążące. Według Polsat News część sędziów miała pracować poza budynkiem. Wtorkowe zgromadzenie będzie pierwszym sprawdzianem, czy losowanie składu dyscyplinarnego dojdzie do skutku. Na razie wiadomo tylko, co zapowiedziała Korwin-Piotrowska, a nie jak zareagują pozostali sędziowie i przedstawiciele prezydenta.