Bruksela po stronie Tuska w sporze o TK. Komisja: władze w Polsce muszą zapewnić działanie zgodne z konstytucją
Komisja Europejska przypomina polskim władzom, że mają zapewnić Trybunałowi Konstytucyjnemu funkcjonowanie zgodne z konstytucją i orzecznictwem TSUE. Bruksela wskazuje też, że wybór sędziów należy do Sejmu, a z oświadczenia nie wynika bezpośredni apel do prezydenta.
Komisja Europejska zabrała głos w sporze o Trybunał Konstytucyjny, który od weekendu dzieli premiera Donalda Tuska i prezydenta Karola Nawrockiego. Jak przekazała rzeczniczka KE Louise Bogey w oświadczeniu wysłanym PAP, to polskie władze mają zadbać o to, by TK działał zgodnie z konstytucją i z odpowiednim orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości UE. Podobne stanowisko przekazał RMF FM komisarz ds. praworządności Michael McGrath.
Co dokładnie napisała Bruksela
Komisja zaznaczyła, że uważnie śledzi wydarzenia wokół TK. Powołała się przy tym na opinię Komisji Weneckiej z 13 października 2026 roku, według której wybór ośmiu nowych członków Trybunału mieści się w kompetencjach Sejmu. Przypomniała także, że 5 maja 2026 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka zastosował środki tymczasowe. Zobowiązują one polskie organy do niewstrzymywania sędziów wybranych przez Sejm w marcu w objęciu urzędu i wykonywaniu obowiązków.
Belgijska agencja Belga odczytała ten komunikat jako presję na prezydenta. Sam tekst oświadczenia nie zawiera jednak bezpośredniego wezwania skierowanego do Karola Nawrockiego. Stanowisko Brukseli jest korzystne dla rządu, który domaga się dopuszczenia do orzekania sędziów wybranych przez obecną większość. KE nie poparła jednak wprost decyzji o odsunięciu prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.
Jak doszło do konfliktu
Kryzys zaostrzył się w piątek, 30 października, gdy na stronie TK pojawiła się informacja o przerwie w czynnościach Święczkowskiego i Sochańskiego. Kierowanie Trybunałem przejęła Anna Korwin-Piotrowska, najstarsza stażem sędzia. Prezydent przerwał lot do Senegalu i w nocy z piątku na sobotę pojawił się w siedzibie TK. Media opublikowały nagrania pokazujące wejście do budynku i spór z sędziami wybranymi przez Sejm. Strony przedstawiają różne wersje tego, co się wydarzyło.
Po wyjściu z budynku prezydent ogłosił pilne konsultacje z partiami, powołując się na naruszenie porządku konstytucyjnego. Według przekazanych informacji podczas rozmów przedstawiono propozycję resetu Trybunału i koncepcję rządu technicznego. Premier Tusk w orędziu zapowiedział, że w sprawie przywracania praworządności nie będzie kompromisu, a zachowanie prezydenta w TK ocenił krytycznie.
Co dalej
Na wtorek, 3 listopada, Korwin-Piotrowska zwołała zgromadzenie sędziów TK. Jak podała, Święczkowski i Sochański nie mają prawa wstępu do budynku, a pozostali sędziowie mają pracować poza siedzibą, dopóki nie uzgodnią z nią warunków wejścia. Spotkanie może stać się kolejnym etapem sporu o kierownictwo Trybunału.
Dla zwykłych obywateli oznacza to niepewność co do tego, którzy sędziowie mogą orzekać i kto kieruje pracami instytucji, która rozstrzyga o zgodności prawa z konstytucją. Komisja podkreśla, że od tego zależy zaufanie do państwa prawa.