niedziela, 1 listopada 2026
Warszawa 8°CEUR 4,40USD 3,93

Święczkowski znów pod TK: „Będę przychodził codziennie”

Bogdan Święczkowski, którego czynności zostały wstrzymane, w niedzielę rano pojawił się przed Trybunałem Konstytucyjnym i zapowiedział codzienne wizyty. Domagał się wpuszczenia do budynku i apelował do policjantów, by nie brali udziału w działaniach, które nazwał nielegalnymi.

2 min czytania
Budynek Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie
Fot. Oleksandr / Unsplash

W niedzielę 1 listopada, po godz. 8.30, Bogdan Święczkowski pojawił się przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego przy al. Szucha w Warszawie. Jak podaje PAP, cytowana przez Gazeta.pl i Rzeczpospolitą, domagał się wpuszczenia na teren budynku i podkreślał, że nadal uważa się za prezesa TK.

Do zgromadzonych przed budynkiem mówił, że nikt nie odebrał mu tej funkcji i że nie może tego zrobić. Według jego słów to prezydent Karol Nawrocki był autorem decyzji, na mocy której pełni ten urząd. Zapowiedział też, że będzie przychodził pod Trybunał każdego dnia.

Apel do policjantów i ostre słowa o sędzi

Święczkowski zwrócił się bezpośrednio do funkcjonariuszy. Wezwał ich, by wpuścili go do środka i nie uczestniczyli w tym, co określił jako przestępcze działania osób przebywających w budynku. Ostrzegł też przed Anną Korwin-Piotrowską, która – jego zdaniem – nie jest sędzią sądu powszechnego i nigdy nie była sędzią TK. Według jego opinii wszystkie działania podejmowane przez sędzię są nielegalne, a funkcjonariusze, wykonując je, również uczestniczą w czynach niezgodnych z prawem.

Jak relacjonuje Gazeta.pl, Święczkowski nazwał Korwin-Piotrowską „bezprawną uzurpatorką”, a działania policji określił jako operację prowadzoną najprawdopodobniej przez osoby nieuprawnione. Zachęcał zebranych do nagrywania zdarzeń. Policjantom przypomniał o odpowiedzialności karnej za zaniechanie i wskazał artykuł 231 Kodeksu karnego, dodając, że ich przełożony mógłby ponieść znacznie surowszą odpowiedzialność.

Co wcześniej działo się w Trybunale

Kryzys zaczął się w piątek po południu, gdy pojawiła się informacja o wstrzymaniu czynności prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Osobą kierującą Trybunałem została ogłoszona Anna Korwin-Piotrowska, jako sędzia z najdłuższym stażem.

W sobotę prezydent Karol Nawrocki spotkał się z liderami ugrupowań parlamentarnych. Rozmawiano m.in. o resecie Trybunału i koncepcji powołania rządu technicznego. Wieczorem premier Donald Tusk w orędziu wykluczył kompromis w sprawie TK. Tego samego wieczoru na stronie Sądu Najwyższego opublikowano zarządzenie pierwszego prezesa SN Zbigniewa Kapińskiego o zwołaniu Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN na wtorek, 3 listopada, na godz. 14. Kapiński tłumaczył, że ze względu na nadzwyczajny charakter sytuacji nie zachowano ustawowego siedmiodniowego terminu zawiadomienia. Dziennikarze PAP obecni pod TK podali, że noc z soboty na niedzielę przebiegła spokojnie, bez incydentów i interwencji policji.

Warto też przeczytać nasz wcześniejszy tekst o tym, jak Święczkowski odnosi się do zarządzeń Korwin-Piotrowskiej: Święczkowski: zarządzenia Korwin-Piotrowskiej nie wywołują skutków prawnych.

Co dalej i co to oznacza dla czytelników

Z relacji PAP i innych mediów nie wynika, by Święczkowski po swoim niedzielnym przyjeździe wszedł do budynku. Nie wiadomo też, czy jego zapowiedź codziennych wizyt zostanie zrealizowana w kolejnych dniach. Najbliższym punktem zapalnym będzie posiedzenie sędziów SN we wtorek.

Dla zwykłego obywatela ten spór ma konkretne znaczenie: chodzi o to, kto formalnie kieruje instytucją, która orzeka o zgodności ustaw z konstytucją. Dopóki nie ma jednoznacznego rozstrzygnięcia, każda ze stron przedstawia swoją wersję, a relacje z miejsca zdarzeń pozostają fragmentaryczne.

Udostępnij Facebook X WhatsApp

Więcej z działu Polska

wszystkie →