Zełenski dopuszcza gwarancje dla Rosji. Kreml: Europa poza rozmowami
Ukraina jest gotowa rozmawiać o gwarancjach bezpieczeństwa dla Rosji, ale dopiero po zakończeniu wojny – jak przekazał Financial Times. Trójstronne rozmowy USA, Rosji i Ukrainy mają odbyć się w Abu Zabi, a według Kremla bez udziału państw europejskich.
Wołodymyr Zełenski dopuścił możliwość rozmów o gwarancjach bezpieczeństwa dla Rosji, ale w ramach przyszłego porozumienia pokojowego. Jak podał Financial Times, prezydent Ukrainy zastrzegł, że najpierw trzeba zapewnić bezpieczeństwo jego państwu i zakończyć wojnę. Według dziennika to zmiana wobec dotychczasowego stanowiska Kijowa, który wraz z zachodnimi sojusznikami odrzucał rosyjskie żądania, uznając je za próbę odbudowy rosyjskiej strefy wpływów.
Co Zełenski powiedział w Kijowie i w Hadze
Słowa padły podczas wtorkowego spotkania z dziennikarzami w Kijowie. Zełenski oświadczył, że najpierw musi zostać zakończona wojna, a dopiero potem można rozważać rosyjskie postulaty dotyczące bezpieczeństwa. Tego samego dnia, według relacji agencji Interfax-Ukraina, w Hadze mówił już o terminie. Jak przekazał, liczy na spotkanie między 6 a 10 listopada, a dopiero po amerykańskich wyborach, które odbędą się 4 listopada, ma pojawić się konkretna data. Zaznaczył też, że miejsce może się zmienić, ale „nie powinniśmy tak często zmieniać dat”.
Prezydent Ukrainy podkreślił, że Europa powinna uczestniczyć w rozmowach, jednak Ukraina nie zrezygnuje z trójstronnego spotkania, nawet jeśli Amerykanie będą chcieli formatu bez Europy. Jego zdaniem w negocjacjach o powojennym systemie bezpieczeństwa udział państw europejskich będzie konieczny, jeśli ten system będzie ich wymagał.
Stanowisko Kremla i reakcje Europy
Z drugiej strony Jurij Uszakow, doradca Władimira Putina ds. polityki zagranicznej, przekazał agencji Interfax, że przedstawiciele państw europejskich nie dołączą do kolejnej rundy rozmów. Wcześniej Finlandia i Norwegia zadzwoniły do Putina. Zełenski uważa, że obaj politycy odnieśli wrażenie, iż Moskwa poważnie traktuje planowane negocjacje. Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow stwierdził natomiast, że podczas tej rozmowy nie poruszono nowych kwestii i ostrzegł przed możliwą eskalacją wojny.
Holenderski premier Rob Jetten zapowiedział w Hadze dodatkowy pakiet pomocy wojskowej dla Ukrainy o wartości 500 mln euro, obejmujący m.in. środki obrony powietrznej i drony. Ocenił też, że obecnie nie widać oznak gotowości Rosji do zaprzestania ataków. Jak podał Financial Times, obawy Kijowa wiążą się z rosnącym zbliżeniem Waszyngtonu i Moskwy. Według dziennika USA i Rosja rozmawiały o możliwej współpracy gospodarczej, m.in. w sektorze naftowym, lotniczym i przy produkcji tytanu.
Co to oznacza dla czytelników w Polsce
Dla zwykłego odbiorcy najważniejsze jest to, że rozmowy o zakończeniu wojny mogą ruszyć już na początku listopada, ale ich format i uczestnicy wciąż są przedmiotem sporu. Zełenski mówi o zawieszeniu broni w sektorze energetycznym i na morzu oraz o gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy. Kreml zapowiada natomiast, że Europa nie wejdzie do tej rundy. Na razie nie ma potwierdzonej daty ani miejsca oficjalnego spotkania, a sam Zełenski zaznacza, że wszystko zależy od strony amerykańskiej, która ma mieć odpowiedzi po wyborach w swoim kraju. Więcej o wcześniejszych zapowiedziach Kijowa można przeczytać w naszym tekście o rozmowach w Abu Zabi.