środa, 28 października 2026
Warszawa 10°CEUR 4,41USD 3,96

Zełenski: nie chcę Jałty 2. Chce rozmów w Abu Zabi przed szczytem USA, Chin i Rosji

Wołodymyr Zełenski ostrzega przed podziałem wpływów na wzór konferencji jałtańskiej i chce, by trójstronne rozmowy w Abu Zabi odbyły się przed szczytem przywódców USA, Chin i Rosji. Kreml i Kijów nie potwierdzają jednak terminu.

2 min czytania

Ukraina chciałaby, żeby rozmowy zespołów negocjacyjnych Ukrainy, USA i Rosji w Abu Zabi odbyły się wcześniej niż ewentualne spotkanie przywódców Stanów Zjednoczonych, Chin i Rosji. Takie stanowisko przedstawił prezydent Wołodymyr Zełenski, a jego słowa cytuje agencja Interfax-Ukraina. Jak podaje PAP, prezydent zastrzegł, że „zobaczymy, jak to spotkanie się potoczy”.

Chodzi o możliwe spotkanie na szczycie APEC w Chinach, który ma się odbyć 17-18 listopada. Zdaniem Zełenskiego rozmowy tam prawdopodobnie dotyczyłyby Bliskiego Wschodu i wojny w Ukrainie. Sam termin i agenda pozostają niejasne.

Obawa przed podziałem wpływów

Zełenski najbardziej obawia się powtórzenia układu z Jałty. Jak relacjonuje Onet, powołując się na Kyiv Post, nie chce, by doszło do podziału stref wpływów między mocarstwami. Według niego świat jest dziś rozdrobniony i technologicznie zupełnie inny niż po II wojnie światowej, więc taki podział jest, jak mówi, niemożliwy, choć Rosja bardzo tego chce.

Prezydent uważa, że spotkanie trzech przywódców byłoby korzystniejsze dla Moskwy niż dla Pekinu. Jego zdaniem po szczycie na Alasce byłaby to kolejna poważna przewaga dyplomatyczna Rosji, gdyby sprawy potoczyły się zgodnie z tym, co Rosjanie sugerują w sprawie „nowej Jałty”. Onet dodaje, że według Zełenskiego Chiny mają w takim układzie najmniej do zyskania.

Co wiadomo o rozmowach w Abu Zabi

Kreml zapowiadał wcześniej, że rozmowy trójstronne mają się odbyć w Zjednoczonych Emiratach Arabskich w pierwszej połowie listopada, ale data nie została ustalona. Doradca Putina Jurij Uszakow mówił z kolei o wstępnych planach i przestrzegał przed dużymi oczekiwaniami. Zełenski dodał, że zorganizowanie spotkania w Abu Zabi zależy teraz od strony amerykańskiej. Przypomniał też, że Amerykanie poprosili o przesunięcie terminu spotkania w Brukseli z udziałem przedstawicieli USA, unijnych przywódców i sekretarza generalnego NATO, ze względu na sytuację na Bliskim Wschodzie.

Różnice między stronami pozostają duże. Rzeczpospolita przypomina, że Rosja domaga się pełnej kontroli nad obwodem donieckim, rezygnacji Kijowa z członkostwa w NATO i kompleksowego porozumienia zamiast zawieszenia broni. Onet, powołując się na „The Telegraph”, pisze z kolei o możliwym żądaniu wycofania wojsk NATO z Polski, Estonii, Łotwy, Litwy i Finlandii. To doniesienie nie zostało potwierdzone przez strony rozmów.

Ołeszki i pociski dla Ukrainy

Zełenski zapowiedział też, że Ukraina pracuje nad odblokowaniem pomocy humanitarnej dla okupowanych Ołeszek w obwodzie chersońskim i spodziewa się wyników w ciągu kilku dni. Według władz w Kijowie sytuacja mieszkańców jest dramatyczna. USA potwierdziły, że bez dostępu do żywności i wody przebywa tam około 2 tys. osób, w tym 50 dzieci. Prezydent poprosił o obecność amerykańskich przedstawicieli i dziennikarzy, bo nie ufa stronie rosyjskiej.

Zełenski mówił także o brakach w obronie powietrznej. Według niego w 2026 roku USA dostarczały Ukrainie miesięcznie tylko 12 pocisków przechwytujących do Patriotów, przy zapotrzebowaniu około 150. Przyczyną ma być konflikt na Bliskim Wschodzie.

Co to oznacza dla Polaków

Dla Polski najważniejsze jest pytanie, czy rozmowy o zakończeniu wojny dotkną bezpieczeństwa państw NATO na wschodniej flance. Na razie nie ma potwierdzonej daty ani pewności, że rozmowy w ogóle dojdą do skutku w zapowiadanym kształcie.

Udostępnij Facebook X WhatsApp

Więcej z działu Świat

wszystkie →