Sędzia z najdłuższym stażem kieruje TK. Trybunał: strona przejęta bezprawnie
Anna Korwin-Piotrowska wydała zarządzenia o miesięcznej przerwie w czynnościach Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego. Zgromadzenie ogólne sędziów zwołano na 3 listopada, a konstytucjonaliści kwestionują podstawę prawną tej decyzji.
Sędzia Anna Korwin-Piotrowska poinformowała, że wydała zarządzenie o miesięcznej przerwie w czynnościach służbowych prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Jak podaje Interia Fakty, zarządzenie pojawiło się w piątek około godziny 18 na stronie TK. Sędzia powołała się na art. 12 ust. 4 ustawy o organizacji TK, zgodnie z którym w razie braku możliwości upoważnienia kogoś przez prezesa kierownictwo przejmuje sędzia z najdłuższym stażem. Według niej jest nim właśnie Korwin-Piotrowska.
Co wynika z zarządzeń
Jak przekazała PAP, uzasadnienie wskazuje m.in. na uniemożliwianie zwołania Zgromadzenia Ogólnego z udziałem wszystkich sędziów wybranych przez Sejm oraz na wyznaczanie składów orzekających sprzecznie z ustawą. Korwin-Piotrowska napisała, że działania Święczkowskiego uniemożliwiły uchwalenie projektu dochodów i wydatków Trybunału na 2027 rok, a to, jak podkreśliła, stwarza zagrożenie dla finansowania instytucji. Sędzia zwołała zgromadzenie ogólne na wtorek 3 listopada, tłumacząc, że w związku z pracami nad ustawą budżetową to ostatni moment, by je zwołać.
Zarzuty dotyczą też Sochańskiego. Według Korwin-Piotrowskiej jako wiceprezes powinien reagować, a jego obecność w składach rozpoznających sprawy o politycznym zabarwieniu miała świadczyć o ulegania naciskom. Te zarzuty pochodzą z jej wypowiedzi i dokumentu opublikowanego na stronie TK, nie zostały rozstrzygnięte przez żaden sąd.
Spór o legalność i reakcje
Trybunał przekazał w mediach społecznościowych, że jego strona internetowa została bezprawnie przejęta i że prezesem pozostaje Bogdan Święczkowski. Jak podaje Puls Biznesu, do tego momentu kierownictwo nie zmieniło się formalnie, a to, czy sędzia z najdłuższym stażem ma tytuł do podjęcia takich działań, jest kwestionowane. Konstytucjonalista Marcin Matczak, krytyczny wobec Święczkowskiego, napisał na platformie X, że podstawa prawna zarządzenia „nie istnieje”. Jego zdaniem przepisy o odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów TK są odrębne, a minister sprawiedliwości nie ma nadzoru nad Trybunałem.
Zastrzeżenia zgłosił też Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński. W oświadczeniu, jak podaje Puls Biznesu, ocenił, że przepisy nie pozwalają przejąć uprawnień prezesa TK, dopóki sprawuje on urząd, i że działania budzą poważne wątpliwości konstytucyjne. Skrytykował również wykorzystanie policji w siedzibie Trybunału.
Co dalej
Najbliższym punktem sporu jest zgromadzenie ogólne sędziów 3 listopada. Od jego przebiegu zależy, czy uda się przyjąć projekt budżetu TK na 2027 rok, o którym pisała Korwin-Piotrowska. Zarządzenia mają obowiązywać maksymalnie miesiąc, do czasu uchwały sądu dyscyplinarnego. Prezydent Karol Nawrocki po powrocie z Senegalu spotkał się w nocy z Święczkowskim i Kapińskim, a sędzia Maciej Taborowski przekazał, że Korwin-Piotrowska jest gotowa spotkać się z prezydentem w Pałacu, by rozmawiać o deeskalacji. Na razie nie wiadomo, czy takie spotkanie się odbędzie.
Dla zwykłych obywateli najważniejsze jest to, że od tego sporu zależy praca Trybunału i jego finansowanie w przyszłym roku. Zgodnie z wypowiedziami obu stron TK ma działać, ale kto nim kieruje, pozostaje nierozstrzygnięte. Więcej o samym zawieszeniu piszemy tutaj: Święczkowski i Sochański zawieszeni. Korwin-Piotrowska przejmuje kierowanie TK.