poniedziałek, 26 października 2026
Warszawa 9°CEUR 4,39USD 3,92

Rosja stawia radar 30 km od polskiej granicy. Ma widzieć Polskę, Niemcy i Wielką Brytanię

W obwodzie królewieckim, według niemieckiego „Tagesspiegla”, powstaje duża instalacja radarowa, która ma wykrywać loty samolotów i ruchy okrętów na odległość do 3000 km. Źródła opierają się na zdjęciach satelitarnych i raporcie firmy Iceye.

2 min czytania
Duża antena radarowa na tle nieba
Fot. Romain Chollet / Unsplash

Rosja buduje w obwodzie królewieckim, zaledwie 30 km od granicy z Polską, duży system radarowy. Jak podaje niemiecki dziennik „Tagesspiegel”, instalacja ma pozwalać na obserwowanie obszaru Polski, Niemiec i Wielkiej Brytanii. Informację opiera na niepublikowanych zdjęciach satelitarnych fińsko-polskiego systemu obserwacyjnego Iceye, o których jako pierwszy napisał dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.

Co widać na zdjęciach

Zdjęcia pokazują instalację w Gwardejsku pod Królewcem. Teren jest otoczony podwójnym płotem, a składają się na niego trzy rzędy radarów, każdy o długości 500 metrów. Z fragmentów raportu Iceye, do których dotarł FAZ, wynika, że chodzi o system typu Over-The-Horizon, czyli radar działający za horyzontem. Taka technologia pozwala wykrywać cele niewidoczne dla zwykłych radarów. Według opisu radar może przechwytywać komunikację satelitarną, śledzić loty samolotów i rakiet balistycznych oraz ruchy okrętów w odległości od 900 do 3000 km.

Iceye ocenia, że budowa tego systemu pokazuje, iż Rosja przekształca Królewiec w ośrodek wojny elektronicznej. Około 50 km na zachód od Gwardejska, w pobliżu Czerniachowska, działa kolejna duża stacja radarowa. Jak podaje „Tagesspiegel”, w obwodzie królewieckim jest ponad 20 stanowisk do rozpoznania sygnałów i prowadzenia wojny elektronicznej.

Wojsko, broń jądrowa i napięcia

Na zdjęciach lotniska w Królewcu-Czkałowsku widać nowe stanowiska dla samolotów. Eksperci zakładają, że Rosja chce w ten sposób chronić maszyny przed atakami ukraińskich dronów. W porcie Bałtyjsk pojawiły się rampy dla mobilnych systemów antyrakietowych S-400, co według analityków świadczy o gotowości do ich użycia.

Analitycy wojskowi uważają, że w obwodzie królewieckim są magazyny i systemy przenoszenia broni dla co najmniej stu głowic atomowych. Brytyjski „The Times” twierdzi z kolei, że Rosja zaczęła już stacjonować głowice w Królewcu. Łotewski portal śledczy „The Insider” podał, że w Bałtyjsku zlokalizowano co najmniej trzy okręty z pojazdami wojskowymi i uzbrojeniem. Źródła nie są w tych kwestiach w pełni zgodne co do skali i stanu zaawansowania, dlatego warto traktować te dane jako doniesienia, a nie potwierdzone ustalenia.

Sytuację dodatkowo napina zeszły miesiąc. Putin w październiku zagroził użyciem broni atomowej w razie bezpośredniego ataku na Królewiec. Litwa z kolei w lipcu czasowo zablokowała tranzyt towarów objętych sankcjami UE między Rosją a eksklawą. Szef MSW Litwy Martynas Katelynas zapowiedział 8 października wysłanie stu dodatkowych żołnierzy na granicę z obwodem królewieckim.

Co to oznacza dla Polski

Dla mieszkańców Polski najważniejsza jest informacja, że instalacja ma znajdować się niedaleko granicy, a jej zasięg obejmuje nasz kraj. Same zdjęcia i raport nie mówią jednak, jak system będzie wykorzystywany w praktyce. Na razie nie ma w źródłach oficjalnego komentarza polskiego ani rosyjskiego rządu.

Udostępnij Facebook X WhatsApp

Więcej z działu Świat

wszystkie →