czwartek, 29 października 2026
Warszawa 9°CEUR 4,41USD 3,96

Vance pisze do Teheranu, a Trump szykuje atak po wyborach. Iran: propozycja Kataru nieakceptowalna

Wiceprezydent USA J.D. Vance miał wysłać list do sekretarza irańskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, by sprawdzić, czy da się wznowić rozmowy i uniknąć krótkiego ataku na Iran. Teheran odrzuca część założeń nowego projektu porozumienia przedstawionego przez Katar.

2 min czytania
Samolot wojskowy na pasie startowym nocą
Fot. Divyadarshi Acharya / Unsplash

Wiceprezydent USA J.D. Vance miał wysłać list do Mohsena Rezaeia, sekretarza irańskiej Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Jak podaje "Wall Street Journal", a za nim Interia, celem działań dyplomatycznych jest sprawdzenie, czy Waszyngton i Teheran znajdą wspólne punkty, które mogłyby przekonać prezydenta Donalda Trumpa do rezygnacji z rozkazu przeprowadzenia krótkiego, intensywnego ataku na Iran w najbliższych tygodniach. Według źródeł dziennika list wysłano na polecenie Trumpa. Interia zaznacza, że rozmowy nie obejmowały konkretnych propozycji pokojowych, dotyczyły raczej ram przyszłych negocjacji.

Teheran odrzuca propozycję Kataru

Równolegle mediatorzy z Kataru przedstawili Iranowi nowy projekt porozumienia, mający zakończyć wojnę ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem. Jak przekazała Agencja Reutera, wysoki irański urzędnik stwierdził, że pomysły nie są nową propozycją zakończenia wojny, a niektóre z nich są nieakceptowalne. Rozmówca agencji dodał, że irańska polityka w kwestii nuklearnej pozostaje niezmienna. Reuters podał też, że Teheran miał odpowiedzieć na projekt do końca tygodnia.

Szef departamentu komunikacji MSZ Kataru Sultan Al Haszmi wezwał Iran do ponownego otwarcia cieśniny Ormuz, zablokowanej na początku wojny, i do zaprzestania gróźb wobec państw regionu. Irański MSZ, przez rzecznika Mahmuda Malekiego, odpowiedział, że wizyta katarskich mediatorów w Teheranie była dowodem dobrej woli, a katarski urzędnik powinien zachować większą ostrożność w wypowiedziach.

Co zapowiada Waszyngton

Wall Street Journal donosi, że Stany Zjednoczone poleciły kilku krajom Zatoki Perskiej przygotowanie się na "krótką, intensywną kampanię wojskową" przeciwko Iranowi. Operacja miałaby ruszyć po wyborach połówkowych, które odbędą się 3 listopada. Według dziennika wzmacniana jest obrona powietrzna, a bombowce i myśliwce mają przygotowywać się do uderzeń. Trump nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji, jak podaje ten sam dziennik. Tydzień temu powiedział, że Stany Zjednoczone nie prowadzą rozmów z Irańczykami: "Tak czy inaczej, coś się wydarzy - i to już wkrótce". Biały Dom przekazał, że prezydent bierze pod uwagę wszystkie możliwości, by Iran nigdy nie wszedł w posiadanie broni nuklearnej.

Co to oznacza dla czytelników w Polsce

Na ten moment nie ma potwierdzonej daty ataku ani oficjalnej decyzji Białego Domu. Z doniesień wynika jednak, że napięcie w regionie rośnie, a sytuacja może się zmienić szybko. Wojna, która zaczęła się w lutym, zakłóciła globalną żeglugę i dostawy ropy, dlatego każda decyzja w Waszyngtonie czy Teheranie może wpłynąć na ceny paliw i energii. Ważne będzie też to, czy odpowiedź Iranu na propozycję Kataru pojawi się w najbliższych dniach.

Udostępnij Facebook X WhatsApp

Więcej z działu Świat

wszystkie →