Bogucki: Tusk to "patologiczny kłamca". Szef KPRP ostro o orędziu o Trybunale
Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki ostro skrytykował orędzie Donalda Tuska w sprawie Trybunału Konstytucyjnego, nazywając premiera "patologicznym kłamcą". Krytyka pada w czasie, gdy spór o TK, po nocnym wejściu prezydenta do siedziby Trybunału, nadal trwa.
Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki ocenił orędzie premiera Donalda Tuska w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. W rozmowie z Telewizją Republika stwierdził, że premier, "jako patologiczny kłamca", przez całe wystąpienie mówił nieprawdę. Według Bogueckiego trudno znaleźć w nim słowo, wyraz czy zdanie, które oddawałoby rzeczywistość faktyczną albo prawną. Wypowiedź została opublikowana we wtorek wieczorem, a więc po wystąpieniu premiera, które przed nią wygłoszono.
Bogucki zarzucił Tuskowi, że "podpalając Polskę" i "podpalając Trybunał Konstytucyjny w sensie ustrojowym", udaje jednocześnie, że chce gasić pożar. Szef KPRP bronił też decyzji prezydenta Karola Nawrockiego, który - jak relacjonował - zawrócił samolot w drodze do Senegalu. Według Bogueckiego "brutalne bezprawie rządu Tuska musiało się spotkać z reakcją prezydenta".
Co działo się w Trybunale
Kryzys wybuchł w piątek 30 października, gdy ogłoszono przerwę w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Kierowanie pracami Trybunału przejęła wybrana przez obecny Sejm sędzia Anna Korwin-Piotrowska. Przed siedzibą TK doszło do napięć, a na miejscu pojawiła się policja.
Bogucki opisał, że prezydent pojawił się w budynku i uznał, że nie jest tam gospodarzem. Jego zdaniem gospodarzami są Święczkowski i Sochański. Celem prezydenta miało być wprowadzenie "legalnie urzędującego" wiceprezesa. Szef KPRP relacjonował też, że na wezwanie Macieja Berka pojawił się prokurator, który - według Bogueckiego - groził osobom obecnym w budynku zatrzymaniem. Te słowa nie zostały potwierdzone w niezależnym źródle.
Spór o referendum i reakcje
Bogucki odniósł się także do doniesień "Rzeczpospolitej", według których Tusk miałby rozważać referendum w sprawie zmian w konstytucji jako sposób na zażegnanie sporu o TK. Szef KPRP przekonywał, że "tego nie słyszeliśmy w tym orędziu". Wcześniej w sobotę prezydent odbył pilne konsultacje z częścią sił parlamentarnych, w których nie wziął udziału premier ani Lewica.
Komentarze publicystów są w tej sprawie podzielone. Jeden z tekstów WP określa wystąpienie premiera jako pokaz siły, a nie troskę o praworządność. Autor ocenia też, że bez kworum zgromadzenie sędziów nie rozstrzygnie sporu, a prezydent może odmówić zaprzysiężenia nowych sędziów.
Co dalej
Na razie nie wiadomo, czy spór zostanie rozstrzygnięty w najbliższych dniach. Zgromadzenie sędziów Sądu Najwyższego zwołane przez Kapińskiego ma odbyć się 3 listopada. Dla czytelników oznacza to, że niepewność dotyczy działania najwyższego organu sądowego i tego, kto faktycznie kieruje Trybunałem.