Hakerzy wynieśli z Binance ok. 6,3 mld dol. Giełda odtworzyła 90 proc. aktywów i wznawia wypłaty
Binance podaje, że odtworzyła 90 proc. skradzionych aktywów i od niedzieli 1 listopada wznawia wstrzymane wypłaty. Według analityków TRM Labs za atakiem stoją hakerzy powiązani z Koreą Północną, a FBI wskazuje to samo państwo.
Giełda kryptowalut Binance wraca do normalnej działalności po ataku hakerskim, który według szacunków wyprowadził z platformy około 6,3 mld dolarów w kryptowalutach. Jak podaje PAP, powołując się na oświadczenie giełdy opublikowane w sobotę na platformie X, Binance odtworzyła 90 proc. skradzionych aktywów, korzystając z własnych środków i funduszy rezerwowych.
Według amerykańskiej firmy analitycznej TRM Labs, która podała kwotę w piątek, za włamaniem stoją hakerzy powiązani z Koreą Północną. Jak przekazał TVN24, część klientów może już wznowić wypłaty, a giełda wraca do normalnej działalności. Wcześniejsze reakcje platformy wywołały na rynku dezorientację, a Binance wstrzymała tymczasowo wpłaty depozytów i wypłaty.
Co obiecuje giełda
Binance zapewnia, że zrekompensuje wszystkie poniesione straty i że użytkownicy nie poniosą finansowych konsekwencji kradzieży. Firma zapowiedziała, że w niedzielę 1 listopada zamierza wznowić wstrzymane wypłaty środków. Źródła nie podają, jaka część klientów zostanie objęta wypłatami w pierwszej kolejności.
Kto stoi za atakiem
Z doniesień wynika, że wskazanie Korei Północnej pojawia się w kilku źródłach. Według serwisu Bankier.pl to TRM Labs przypisała atak hakerom powiązanym z Koreą Północną. Inne materiały redakcyjne, do których dotarliśmy, mówią też o wskazaniu FBI. Nie podano w nich szczegółowych dowodów, dlatego warto traktować te ustalenia jako stanowisko śledczych i analityków, a nie jako ostateczny wyrok.
Co to oznacza dla użytkowników
Jeśli masz konto na Binance lub inwestujesz w kryptowaluty przez tę platformę, sprawdź w aplikacji lub na stronie giełdy, czy Twoje wypłaty już działają. Źródła nie podają szczegółów dotyczących terminów dla wszystkich klientów, więc informacje z oficjalnych komunikatów giełdy są w tej chwili najważniejsze.